Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd Dom Kultury w Kozach - Slajd
Zajęcia w Domu Kultury
Zespoły i grupy artystyczne
Koncerty, spektakle, imprezy
Konkursy, przeglądy, festiwale
Koła i stowarzyszenia
Projekty
Kalendarz

Biuletyn Informacji Publicznej
Regulamin wewnętrzny
Oferta do sponsorowania

O nas

Centrum działań kulturalnych w gminie Kozy stanowi Dom Kultury w Kozach dysponujący obiektami Domu Kultury (ul. Krakowska 2 w Kozach) oraz Pałacu Czeczów (ul, Krakowska 5 w Kozach).


Dom Kultury w Kozach skupia wokół siebie uzdolnioną artystycznie młodzież.
Ponadto Dom Kultury w Kozach jest siedzibą licznych organizacji społecznych działających na terenie gminy, które z powodzeniem organizują życie kulturalne dla swoich członków.


W kalendarzu kulturalnym na stałe zagościły występy zespołów działających na terenie miejscowości, imprezy dziecięce, wystawy, spektakle oraz koncerty.


 


 


Misja Domu Kultury


 Misją Domu Kultury jest uczestnictwo w życiu społecznym miejscowości Kozy,


będąc platformą aktywności dla osób, grup i organizacji,


których działania przyczyniają się do tworzenia i upowszechniania kultury.


Dom Kultury w Kozach jest przestrzenią


dla działań twórczych indywidualnych i zbiorowych.


Domu Kultury w Kozach buduje więzi społeczne i umacnia tożsamość lokalną


oraz narodową w nieskrępowanych formą działaniach twórczych


opartych na lokalnej duchowości, tradycji oraz historii.






Historia budynku Domu Kultury w Kozach


Krakowska 2


Od początku swego istnienia budynek przy ulicy Krakowskiej 2, był związany zarówno z kulturą, rozrywką, jak i społecznym i politycznym rozwojem miejscowości Kozy.


Nie jest znana dokładna data jego budowy, jednak należy przyjąć, że budynek ten istniał w momencie nadawania domom numeracji za czasów zaboru austriackiego. W Kozach nastąpiło to w 1776 r.[1] W związku z tą zmianą porządkową budynek ten otrzymał nr 3. Jako karczma figuruje już w 1782 r. w spisie dworskich budynków.[2]


Budynek był położony przy utwardzanym gościńcu tzw. trakt Śląsko-Cieszyński z Gdowa przez Myślenice, Izdebnik, Wadowice, Andrychów, Kęty[3], Białą do Bielska i dalej ciągnącym się pod nazwą trakt Wiedeński, przez Cieszyn na Morawy, Czechy do Prus, Saksonii, Belgii, i innych państw Europy, zwłaszcza niemieckich, docierając do Wiednia, a stamtąd nad wybrzeże Morza Śródziemnego[4]. Oprócz takiego połączenia, trakt ten łączył się z drogą z Krakowa, która tym sposobem wiązała to miasto ze Śląskiem Cieszyńskim. Nazwany był on potocznie drogą cesarską „Cesarką” i stanowił główną arterię komunikacyjną Galicji. Nie jest więc dziwne, że odwiedzający podróżni chwalili władze austriackie za jego dobre utrzymanie, co z pewnością przyczyniało się do licznych odwiedzin podróżnych w Kozach. Oto jak opisywał charakter traktu podróżujący nim w latach 40-tych XIX wieku mieszkaniec Warszawy: „Równa, biała i bielutka cesarka coraz nas dalej nęciła w góry[…] Od mogiły Karkusa do Dworu kolei żelaznej w Lipniku (nad Beczką) biegnie szosa górkami, jakby wąż biały sunął z nurtów Wandy do warzelni Perkuna.”[5] Droga, nad którą położony był budynek była więc bardzo uczęszczaną. Nie jest zatem dziwne, że karczma ta musiała spełniać czołową rolę w ekonomice dóbr ówczesnych właścicieli Kóz. Stanowiła ona jedną z lepiej uposażonych tego typu budynków dworskich i wchodziła w skład kompleksu karczm znajdujących się na drodze z Białej do Kęt[6]. Na krańcach wsi właściciele dóbr prosperowały pozostałe murowane karczmy w Małych Kozach oraz „Na Flakach”.[7] Wzrastająca rola traktu cesarskiego sprawiła, że w XIX wieku wspomniane trzy dawne karczmy dworskie stanowiły trzon sieci tego typu podmiotów. Ich dogodne położenie spowodowało, że jako jedyne z wielu karczm na terenie Kóz działały do lat okupacji. Wszystkie inne dworskie karczmy, w tym szczególnie położone przy tzw. starej drodze (dzisiejsza ul. Jana III Sobieskiego) traciły na znaczeniu. Po ich sprzedaży przez dwór były likwidowane z racji nieopłacalności działalności.


Karczma wchodziła w szczególnie pięknie rozplanowany i położony zespół parkowo-dworski w Kozach. Znajdował się on w samym centrum Kóz. Składały się na niego pałac wraz z zabudowaniami dworskimi – oficynami i budynkami gospodarczymi po jego obu stronach.[8] Zaplecze przemysłowe i hodowlane ze stajniami, browarem – gorzelnią i owczarnią znajdowało się na wschód od pałacu.


Za budynkami rozpościerały się pola uprawne. Od strony południowej znajdował się szeroki zjazd z drogi cesarskiej, po którego drugiej stronie umiejscowiono właśnie karczmę wraz z budynkami zaplecza gospodarczego i dalej wzdłuż ciągnącej się na południe starej drogi budynkami rzemieślników dworskich. Całe to rozplanowanie wpisuje się w pierwszą zasadę ekonomiki dóbr, jak najlepszego rozplanowania zabudowań.


Karczma, a raczej zajazd „Pod Koniem”, była dużym budynkiem, do roku 1836 parterowym z piwnicą.[9] We wspomnianym roku przeszła gruntowny remont i nadbudowę piętra. Prowadzona działalność usługowo-handlowa oraz wytwórcza wymagała istnienia zaplecza gospodarczego. Całość zespołu budynków zajazdu „Pod Koniem” wraz z podworcem odgrodzonym płotem sztachetowym z potężną bramą, liczyła 6 budynków. Poza właściwym budynkiem zajazdu na południe znajdowały się trzy stajnie dla koni podróżnych, krowiarnia, oraz szopa na drewno. Na podwórzu znajdowały się również studnia i kręgielnia[10] na pięciu słupach. Sam budynek zajazdu składał się na początku lat 50-tych XIX wieku z piwnicy z magazynami, parteru oraz piętra. Wejście znajdowało się od strony traktu, z gankiem z galeryjką na 4 słupach malowanych na zielono. Po obu stronach ulokowane były murowane ławki. Na ganek z poziomu drogi wchodziło się po 6 kamiennych schodach. Za podwójnymi drzwiami wejściowymi znajdowała się sklepiona sień główna, z brukowaną podłogą. Na parterze od prawej strony mieściły się w kolejności: pomieszczenie szynkarskie, dwie izby mieszkalne, kuchnia. Po lewej stronie natomiast cztery izby gościnne połączone sienią wychodzącą na podwórze od strony wschodniej. Największym pomieszczeniem na parterze była szynkownia, gdzie podawano posiłki i trunki. Była ona również najlepiej doświetlona, ponieważ miała 5 okien (przeciętnie pomieszczenia miały 1-2 okien, za wyjątkiem większej izby mieszkalnej - 3). Okna były wielodzielne (najczęściej na 8 części) i przeważnie wyposażone w małe szyby, choć zdarzało się, że miały wstawione malowane kolorowo szkło. Szynkownia podzielona była na dwie strefy oddzielone od siebie szynkfaszem, czyli ladą z ruchomymi drzwiczkami, która służyła do serwowania posiłków w drugiej części pokoju. Pod ścianami znajdowały się 3 ławy, na środku natomiast 2. W skład umeblowania wchodził również 2 półki i jedna komoda z szufladami. W szynkowni znajdował się piec kamienny. W budynku było łącznie 6 pieców, z czego po jednym w kuchni i szynkowni, izbie mieszkalnej oraz trzy w izbach gościnnych. Z szynkowni wchodziło się do piwnicy, oraz jednej z izb mieszkalnych, a z niej dalej do drugiej izby. Z niej przechodziło się dalej do kuchni. Podłoga w kuchni była kamienna, podobnie jak stojący w niej stół. Z kuchni można było przejść do sieni głównej.





Próba rekonstrukcji planu zajazdu „Pod Koniem” nr 3
na podstawie opisu budynku z 1851 lub 1852 r.
Archiwum Państwowe w Katowicach, Archiwum Dóbr Zator, sygn. 167




Z sieni na lewo znajdowały się cztery izby gościnne połączone wspólną sionką (przedpokojem). Na piętrze, na które z sini głównej prowadziło 19 schodów, mieściło się pomieszczenie ordynaryjne. Układ fundamentów dzisiejszej starej części budynku dokładnie odzwierciedla powyższe rozplanowanie[11]. Z minimalnymi modyfikacjami układ opisanych pomieszczeń istnieje do dziś. Jedynie usytuowanie kuchni karze przypuszczać, iż znajdowała się ona w końcowej części sieni, która prowadzi na salę widowiskową.


Przed karczmą znajdowały się 3 gościnne poręcze w kolorze czerwonym na mocowanie uzd koni. Całości dodawało animuszu namalowane na ścianie godło zajazdu – koń, obrazujące jego nazwę. Była ona zawsze ciekawym elementem budowania tożsamości danej karczmy, jej hasłem reklamowym i wyróżnikiem specjalności. W przypadku karczmy „Pod Koniem” nie była to nazwa oryginalna, gdyż występowała dość często. Nosiły ją zajazdy, przy których mieściły się stajnie, gdzie można było nakarmić konie i dać im odpocząć przed dalszą podróżą. Wizerunek emblematu reklamującego budynek karczmy zmienił się wraz z biegiem czasu. Na początku XX wieku godło stanowił koń namalowany na desce. Znajdowało się ono nad drzwiami. Ganek i „szyld” z koniem został zlikwidowany około 1920 r.


Historia zajazdu „Pod Koniem”, jako budynku dworskiego (do roku 1912), nieodłącznie wiązała się z rodami szlacheckimi, które były właścicielami dóbr Kozy.


Powstanie złożonego kompleksu murowanych zabudowań zajazdu zawdzięczamy rodzinie Jordanów, którzy przejęli dobra od Russockich. W latach 1749-1795 właścicielem Kóz była Teresa z Russockich, która w 1749 roku wyszła za mąż za Spytka Jordana[12]. Po śmierci Teresy majątek przeszedł na jej potomków. W 1795 roku Kozy należały do Jakuba Jordana, a następnie do jego syna Karola (1806 r. - 1847 r.), który zostawił wieś swoim małoletnim potomkom. Od 1847-1857 r. pieczę nad dobrami spadkobierców Karola, pełnili ich prawni opiekunowie, zwłaszcza żona Karola – Matylda[13]. W roku 1857 majątek Kozy odkupił od Jordanów Karol Humborg (1803-1886), ewangelik, bogaty kupiec z Białej, który dorobił się wielkiego majątku na handlu żelazem. Humborg był również właścicielem Łodygowic, Bieżanowa pod Krakowem i Hałcnowa. Miał on pięcioro dzieci, jednak z Kozami związane były dwie córki – Malwina (1844 – 1887 r.) oraz Berta Amalia (1831-1881 r.). Pierwsza wyszła za mąż w roku 1860 za Stanisława Kluckiego (zm. 1897), syna Ludwika Kluckiego burmistrza Cieszyna, społecznika i działacza polskiego na Śląsku Cieszyńskim. Dobra Kozy i Hałcnów stanowiły wiano Malwiny Humborg, więc małżonkowie zamieszkali w Kozach. Druga córka Humborga - Berta - wyszła za mąż za Ignacego Czecza de Lindenwald. Ta para zamieszkała w Bieżanowie. Los sprawił, że ich dzieci Wilhelmina Klucka (1862 r. -1942) i Herman br. Czecz (1854-1904) zawarli małżeństwo, stając się prekursorami „koziańskiej linii Czeczów”. Po śmierci Malwiny Kluckiej w roku 1887 Kozy przeszły na własność Wilhelminy. W roku 1913 Wilhelmina na podstawie dekretu dziedzictwa z 18 kwietnia 1909 r. przekazała majątek Kozy synowi Marianowi (1887 -1933 r.).





Herb rodowy Czeczów




Ten idąc w ślady rodziców również ożenił się z kuzynką - Marią Bertą (1891 – 1985 r.), córką brata ojca – Karola Czecza z Bieżanowa. Po śmierci Mariana na mocy dekretu dziedzictwa z dnia 2 lipca 1937 r. majątek przejęły dzieci : Stanisław (1916 -1970 r.) Henryk (1917-1944 r.) i Maria (1926 -1989 r.). Opiekunką małoletnich wówczas Czeczów oraz zarządcą majątku została wdowa po Marianie, Maria Berta, która wyszła powtórnie za mąż, za hr. Juliusza Tarnowskiego. Dnia 14 stycznia 1938 r. po uzyskaniu pełnoletniości zarządcą majątku został Stanisław.


Działalność karczm dworskich, była dla ich właścicieli bardzo ważna. Zajazdy i karczmy pozwalały na realizację monopolu propinacyjnego dworu, czyli wyłącznego prawa produkcji i sprzedaży produktów alkoholowych[14]. Do połowy XIX wieku, popartego przymusem spożywania ich określonych ilości przez mieszkańców wsi. O znaczeniu karczm może świadczyć ich ilość. W Kozach było ich jak na warunki galicyjskie bardzo dużo (1784 r. – 5 z browarem, 1890 – 6 z gorzelnią, przy średniej dla powiatu bialskiego w roku 1890 1,5 karczmy na wieś)[15]. Największą oraz przynoszącą największy utarg karczmą na terenie Kóz był właśnie zajazd „Pod Koniem”[16].


Wspaniały budynek „austerii nad dworem”, bo też tak bywa określany w dokumentach, spełniał, z racji działalności, jaką w nim prowadzono, ważną - nie tylko z punktu widzenia właścicieli, czy przejezdnych, ale również samych mieszkańców wsi - rolę.


Karczma (zajazd) w historii spełniała rozmaite funkcje począwszy od funkcji usługowo– handlowych poprzez kulturalne i rozrywkowe, aż do społecznych i politycznych. Ich działalność była związana z istnieniem monopolu propinacyjnego obejmującego wyłączność dworu do produkcji i sprzedaży piwa i gorzałki. Dwór był organizatorem zarówno produkcji, jak i sieci dystrybucji. Na sieć składał się zakład produkcji trunków (XVIII i początek XIX wieku był to browar, później gorzelnia) i karczmy[17].


Złożoność działalności, związanej zarówno z zapewnieniem gościny i rozrywki oraz handlem sprawiała, że dwór rzadko samodzielnie prowadził karczmy. Najpowszedniejszą formą zarządu tymi zakładami była dzierżawa. Dawała ona stały dochód w postaci czynszu bez martwienia się o wielkość utargu.


W XVIII w. i I poł. XIX wieku dzierżawcami karczm dworskich w Kozach byli głównie poddani. W latach od 1806 do 1825 pojawia się pod nr 3, czyli w karczmie „Pod Koniem” nazwisko karczmarza Ignaceg Byrskiego[18]. Rodzina Byrskich była związana z szynkiem w karczmach na początku XIX w. Jednak w miarę upływu czasu, zwłaszcza w II połowie XIX w. dwór najmował najczęściej Żydów. W latach czterdziestych dzierżawcą propinacji na terenie całych dóbr był Bohojec Bergmann, który wydzierżawiał karczmy osobom trzecim. W latach 1847-1848 takim dzierżawcą był Antoni Kosiorowski[19]. Około 1860-1887 gospodarzem zajadu był Żyd Markus Reicher[20].


Pod koniec XIX wieku, propinatorem i karczmarzem był Żyd Emil Blumenfeld (lata 90-te). Od 1904 do 1910 r. dzierżawcą propinacji oraz zajazdu „Pod Koniem” był Franciszek Hołuj z Żywca.


Do czasu zniesienia monopolu propinacyjnego dzierżawca był zobowiązany do wyrobu trunków na potrzeby dworu i sprzedaży alkoholu dworskiego. Jednak w szczególnych przypadkach mógł nabyć prawo wolnego wyszynku, czyli mógł produkować alkohol na własny rachunek. W 1847 trzy karczmy koziańskie miały takie prawo, zajazd „Pod Koniem”, karczma „Wisielówka” i „Hechłowka”[21].


Asortyment sprzedawanego alkoholu zmieniał się w miarę czasu. W 1786 r. Jan Byrski sprzedawał głównie piwo i wino. Jednak zwiększenie napływu gości w zajazdach położonych przy uczęszczanych gościńcach wymogło na właścicielach ziemskich potrzebę rozszerzenia asortymentu sprzedawanych i wyrabianych napojów. Oprócz okowity początkowo wyrabianej ze zboża, a od lat 20-tych XIX wieku również ziemniaków, wina, a także piwa, które było napojem powszednim, zagościły wódki smakowe i napoje przeznaczone dla bardziej wybrednych podróżnych oraz kobiet. Obok wódki białej pojawiły się wódki anyżówki, szczególnie popularne w II połowie XIX wieku w rejonach Kóz: miodówka, owocówki (śliwowice) i kminkówka[22]. Do połowy XIX wieku piwo miało raczej marną jakość, gdyż w czasach monopolu i przymusu propinacyjnego łatwo było wymusić na poddanych spożycie dużej jego ilości. Przy produkcji alkoholu stawiano więc na ilość, a nie na jakość. Pomimo, że przymus propinacyjny zniesiony został przez prawo austriackie na przełomie XVIII i XIX w., to jednak na prowincji praktycznie tego nie przestrzegano. Dopiero całkowite zniesienie poddaństwa ludności chłopskiej i jej uwłaszczenie w roku 1848 spowodowało realny koniec przymuszania włościan do zakupu alkoholu dworskiego. Dwór pozbawiony łatwego zbytu musiał czynić starania o przyciągnięcie klientów, głównie poprzez podniesienie jakości sprzedawanego w swoich karczmach trunków, w tym piwa. Tym sposobem zmieniał się również ich asortyment. W II połowie XIX wieku w Kozach sprzedawano piwa z rozwijających się browarów, takich jak Cieszyn, Żywiec, Okocim, Bielsko.[23]


Oprócz funkcji handlowo-usługowej karczma „Pod Koniem”, jak prawie każda tego typu placówka, musiała stanowić centrum życia mieszkańców wsi. Odgrywała ważną rolę w szeregu zwyczajów i obrzędów[24]. Spośród uroczystości rodzinnych z karczmą łączyły się przede wszystkim wesela i pogrzeby. Największa liczba uroczystości oraz okoliczności w karczmie przypadała na okres zimowy, co wynikało z okresu wolnego od prac polowych dla ludności wiejskiej. Szczególnie środa popielcowa, zapusty były spędzane na zabawach w karczmie. Zabawy te urządzano przy muzyce, która nieustannie towarzyszyła życiu karczmy. Rozrywce karczemnej ludności towarzyszyły również kości i karty. Karczma odgrywała również ważną role społeczną i polityczną. Była ośrodkiem życia społecznego wsi, centrum gromadzenia się jej mieszkańców, często stanowiąc miejsce szerzenia i rozpowszechniania ideologii politycznych.[25]


U schyłku XIX w. i w początkach XX w. zajazd „Pod Koniem” traci cechy charakterystycznej gospody dworskiej. Przemiany te wynikały ze zniesienia dworskiego prawa propinacji i przejęciem go na własność państwa austriackiego. Od 1889 r. dwór był jedynie właścicielem budynku, w którym interesy prowadził dzierżawca państwowego prawa propinacji. W celu zwiększenia dochodów przy sprzedaży napojów zaprowadzano inne gałęzie działalności handlowo-usługowej, a działalność ta miała cechy restauratorstwa. Działalność tą starali się rozszerzyć dzierżawcy budynku karczmy „Pod Koniem” – Emil Blumenfeld (ok. 1895), a następnie do roku 1910 Franciszek Hołuj. Ten ostatni obok restauracji prowadził w zakład rzeźniczy i rozlewnią piwa żywieckiego w dawnym budynku gospodarczym (obecny Urząd Gminy)[26]. W budynku tym powstała również piekarnia. Pomieszczenia restauracji udostępnianie były również na potrzeby różnych organizacji, w tym Związku Weteranów Wojennych, który do 1905-1910 miał w budynku siedzibę. Podobnie sprawa wyglądała w przypadku powstałego w 1926 r. na miejsce ZWZ, Stowarzyszenia Byłych Wojskowych.


Wraz z przeniesieniem prawa propinacji na rzecz państwa, rola karczm w zysku z działalności dóbr dworskich malała. Zmiany gospodarcze, jakie miały miejsce na początku XX wieku, wymuszały na właścicielach budynków karczm konieczność szukania źródeł dochodów w innych gałęziach gospodarki. Tak też zrobili ówcześni właściciele dóbr ziemskich w Kozach - Czeczowie. Takim posunięciem wydaje się być rozbudowa kamieniołomu wraz z jego unowocześnieniem w latach 1910-1912.


Ówczesna właścicielka Kóz Wilhelmina Czecz potrzebowała na ten cel znacznych funduszy, zwłaszcza, że kamieniołom został wyposażony w kosztowne, nowoczesne urządzenia tj. 2 tłuczarki typu Johan Kopf „Canada” Wiedeń, w 1 lokomobilę Lanz 45 KM oraz kolejkę linową o długości 2510 m. Nie dziwi wobec tego masowa akcja sprzedaży gruntów oraz budynków, jaka miała miejsce we wspomnianym okresie[27].


Dotyczyło to również wszystkich zabudowań karczm na terenach Kóz. Sprzedaż budynku nr 3 w dniu 15 marca 1912 r. Karolowi i Annie Hałatom zmieniła diametralnie zarówno jego wygląd, jak i funkcjonowanie. Na podstawie dekretu dziedzictwa z 7 lutego 1925 r. scheda Karola przeszła w częściach, na żonę Annę oraz synów Jana i Albina. W roku 1928 chcąc scalić majątek Anna dekretem darowizny przelała prawa majątkowe do swojej części na syna Jana Hałata. Jan zarządzał dwoma budynkami, jakie zostały z XIX wiecznego kompleksu zajazdu. Za jego czasów zmienił wygląd budynku dawnej karczmy. Od strony południowej dobudował z tyłu salę bankietową. Jan Hałat był jednym z bardziej wpływowych przedsiębiorców w Kozach.. Jednakże pogorszenie warunków ekonomicznych i finansowych na rynku związane z nastaniem wielkiego kryzysu gospodarczego 1930-1934, bardzo niekorzystnie zaważyło na funkcjonowaniu restauracji.[28]


Znaczne obciążenie hipoteczne i długi wymusiły kilkukrotne groźby licytacji majątku. Piętrzące się sumy oraz ich źródła zapisywane po roku 1931 na hipotece obrazują rozmiar kryzysu, łącznie z pożyczkami u przedsiębiorców żydowskiego pochodzenia. Brak spłat za dostawy powodował wzrost zadłużenia, nie tylko u bezpośrednich dostawców takich jak browary, czy rzeźnicy, ale również w stosunku do instytucji publicznych, towarzystw ubezpieczeniowych itp. Hałat zmarł nie doczekawszy licytacji, a 1 lipca 1936 roku prawem dziedzictwa majątek wraz z długami ojca przejęła małoletnia wówczas Barbara Hałat. Konieczność spłaty zobowiązań pociągnęła za sobą sprzedaż majątku, co nastąpiło dnia 22 kwietnia 1938 r.


Nowym nabywcą został Leopold Szubert. Pięć dni później swoją część żonie Szuberta Gertrudzie z Corów sprzedał również Albin Hałat. Szuber, bogaty przedsiębiorca właściciel między innymi firmy budowlanej, był z pochodzenia Niemcem. Wywodził się ze Straconki, gdzie mieszkał i prowadził interesy przed zakupem budynku zajazdu[29]. W Kozach Szubert oprócz usług restauratorskich prowadził również piekarnię, która mieściła się w budynku obok restauracji „Pod Koniem”. W trakcie wojny był tłumaczem i pisarzem władzy niemieckiej na terenie Kóz. Pod koniec wojny został zwerbowany do szeregów armii niemieckiej. W trakcie odwrotu sił nazistowskich z Polski w roku 1944 wraz z rodziną uciekł do Niemiec. Na mocy dekretu z roku 1946 o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki jego majątek przeszedł jako dobro porzucone poniemieckie na własność Skarbu Państwa.[30]


Po wojnie budynek był koziańskim domem kultury[31]. Restauracja „Pod Koniem” była czynna do 1946 r. Na dużej sali odbywały się akademie, zebrania mieszkańców, przedstawienia, koncerty i zabawy. Budynek był ponadto siedzibą wielu instytucji i organizacji. Były to między innymi: Publiczna Biblioteka Gromadzka, Posterunek Milicji Obywatelskiej, Klub Prasy i Książki „Ruch”, Związek Młodzieży Wiejskiej, Izba Pamiątek Sekcji Historycznej Przyjaciół Biblioteki, Koło Gospodyń Wiejskich, Koło Związku Emerytów i Rencistów, Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym ARKADA, Młodzieżowa Orkiestra Dęta Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, Związku Niewidomych, biura poselskiego [32]. W budynku tym znajdowały się również biura Urzędu Gminy i jednostek organizacyjnych, w tym Gminnego Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkola. W części pomieszczeń mieściły się również mieszkania kilku lokatorów. Pomieszczenia parteru wykorzystywano na działalność handlowo-usługową podmiotów prywatnych, w tym różnych sklepów, banku oraz jako komórki gospodarcze – centralę telefoniczną, różnego rodzaju magazyny. Na antresoli nadbudowanej od strony wschodniej przy sali widowiskowej znajdowała się kawiarnia. Później w jej miejscu funkcjonowała Galeria rękodzieła i sztuki ludowej.


Przez ostatnie 20-lat budynek ten był siedzibą Domu Kultury.


W 1993 roku, na podstawie przepisów ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, Rada Gminy Kozy powołała do życia nową instytucję - Dom Kultury w Kozach.


Dom Kultury jest instytucją kulturalną z własnym statutem, posiadającą osobowość prawną i wpisaną do rejestru instytucji kultury prowadzonego przez Urząd Gminy w Kozach. Poprzednio Dom Kultury figurował w dokumentacji Urzędu Gminy jako Świetlica Gminna.


Siedzibą Domu Kultury został budynek przy ul. Krakowskiej 2. Z chwilą powstania instytucji przystąpiono do pierwszych prac modernizacyjnych tego obiektu. Remont dotyczył pomieszczenia dawnego klubu Ruchu – obecnie Galerii, toalet na zapleczu oraz pomieszczeń kuchennych, które po likwidacji zakładu komunalnego zostały powiększone.


Prace remontowe miały na celu polepszenie funkcjonalności budynku dla prowadzenia szerokiej działalności tej koziańskiej instytucji życia kulturalnego. W Domu Kultury organizowano kursy tańca, kursy językowe oraz zajęcia wakacyjne. Dodatkową działalnością Domu Kultury było organizowanie miejscowych imprez - festynów gminnych.


Po 1994 r. zaczęto stopniowo przejmować kolejne pomieszczenia budynku, które wyremontowano i zaadaptowano na potrzeby placówki.


W roku 1998 duża sala Domu Kultury została odrestaurowana i przebudowana. Nad loggią od strony południowej nadbudowano balkony. Prowadzą na nie drewniane schody, nad którymi w punkcie centralnym znajduje się okno z pięknym witrażem przedstawiającym herb Czeczów.


W zakres działań podejmowanych z inicjatywy Domu Kultury wprowadzono dodatkowe zajęcia dla dzieci i młodzieży. Pojawiło się kółko fotograficzne, filmowe, zajęcia plastyczne, warsztaty teatralne...


W 1997 roku Dom Kultury zorganizował po raz pierwszy przegląd zespołów orkiestrowych, na którym spotkało się 10 orkiestr dętych z terenu całego ówczesnego województwa bielskiego. Od tego czasu, co roku organizowane są spotkania orkiestr, które z czasem uzyskały rangę festiwalu, a od 2004 roku stał się Międzynarodowym Festiwalem Orkiestr Dętych „Złota Trąbka”. Od początku festiwal organizowany jest wspólnie z Polskim Związkiem Chórów i Orkiestr.


W związku z realizowaną w 2010 r. modernizacją budynku, wspomniane wszechstronne działania podejmowane przez Dom Kultury w Kozach w zakresie działalności statutowej, mają szansę być prowadzone w bardzo dobrych warunkach lokalowych. Dom Kultury, teraz w nowej szacie architektonicznej, będzie stanowić wspaniały ośrodek życia kulturowego gminy Kozy.


Austerya murowana na piętro w Kozach nr 3


1 wystawka na 4 słupach zielono malowanych z galeryjką ławkami po obu stronach murowanemi deszczkami nadkryta o 6 ciu kamiennych schodach z dachem nakrytym z tarcin


Drzwi wchodowe podwójne na 4 hakach i zawiasach


Sień sklepiona i podłoga brukowana


Na prawo drzwi do szynkowni pojedyńcze z 2 hakami i zawiasami z zamkiem o 2 klamkach kluczem i antabą.


Okien 5 okutych szyb całych 19 sztuk, szkło 4, reszta sztukowane.


Ławek ściennych 3, ławek 2 wolne


Piec z kamienia zepsuty


Sufit dobry podłoga średnia


Blaszany kociołek, żelazne opasanie, szynkfasz z łat drzwi na 2 zawiasy antaba zamek z 2 klamkami


Otwór po szynkfaszu na tamowych zawiasach z łat


Dół okna o 4 szybach


Framuga oszałowana dzwicki na 4 zawiasach


Pułki 2, szuflada z zamkiem i kluczem


Z tego na lewo wychud do piwnicy


Drzwi stolarskie pojedyncze o 2 hakach


W piwnicy znajduje się 4 szlekowane dechy i 2 kentnowy drzwi na prawo o 2 hakach, skobel okien 2 o 3 raitkownitych szybach, 1 szklana, krata żelazna 7 sztuk prętów


Drugie drzwi na lewo izba mieszkalna. Drzwi pojedyncze o 2 hakach i zamek bez klucza, antaba


Podłoga średnia, sufit dobry


Piec z kamienia z dzwiczkami małymi


3 okien na zawiasach, 18 sztuk całych szyb i 6 sztukowanych


Na lewo wchod do izby mieszkalnej drzwi pojedyncze o 2 hakach podłoga średnia sufit średni


1 okno na zawiasach z 7 szybami całymi i 1 sztukowaną


Drzwi do kuchni zamek o dwóch klamkach podłoga kamienna sklepoina piec piekarski kapa z blachy zamykające kominy okno z sztukowanymi szybami okienko do drugiej izby o 4 szybach stół kuchenny i 2 pułki


Drzwi do sieni pojedyncze o 2 hakach


Sień główna przedzielona sztaketami drzwi na 2 zawiasach drzwiczki do pieców na 2 zawiasach


Ze sieni na lewo drzwi do izby gościnnej na 2 zawiasach sufit dobry i podłoga okno okute zawiasami francuskimi z 8 szybami malowanemi drzwi na prawo do sionki na 2 hakach i 2 zawiasach piec kamienny


Drzwi do drugiej stancyi, sufit podłoga dobre 2 okien okutych 4 całych i 2 natłuczonych szyb piec zły


drzwi do sionki


Drzwi z sionki do 3 stancyi sufit dobry podłoga popsuta piec średni 2 okien okutych szyb całych 12, 3 sztukowane 1 rozbita


Drzwi do 4 stancyi okno okute z 7 szyb całych 1 rozbita sufit dobry podłoga średnia drzwi do sionki


Drzwi z sionki ku stajni przechodzonych z 3 zawiasami


Okno nad drzwiami bez szyb z 5 prętami żelaznymi, sionka sklepiona brukowana


Drzwi z sieni na piętro ordynaryjne schody o 19 stopni w średnim stanie drzwi do pokoju ordyn. okien 13, z sztukowane 5, 5 próżnych z ramami i 20 kawałkami okien 2 z szybami


Dach nowy


Podworzec stajenny ogrodzony od gościńca sztachetami brama z szlaku na 7 zawiasach wiązana z haczykiem i skobel


W głównej stajni podwójnych wrot 2 na 4 drąg okuty z hakami wrzeciąż, przy drugich to samo. Z dziedzińca drzwiczki małe na 2 zawiasach, sień dobra 8 żłobów, 6 drabin okien prostokątnych 7. W oknach prętów żelaznych 6, szyby całe schody szałowane na górę, drzwi na hakach 13 stopni


Przy stajni kręgielnia na 5 słupach w przy tem szopa na drzewo dach dobry stajni średni


Stajnia druga drzwi podwójne na 4 hakach, 3 żłoby 2 drabiny okien 2 brakuje 3 szyb wieszadło na środki ściel średnia


Krowiarnia Drzwi wchodowe podwójne na 4 hakach drugie drzwi do krowiarni pojedyncze, 2 żłoby okno 1 kratowane żelazne Schody szałowane na górę


Drzwi do 3 stajni podwójne popsute 2 żłoby 2 drabiny ściel średnia okien 2 dach średni okno w dachu


Studnia z cembrzykiem z drewna wysieg


3 gościnne poręcze koło karczmy czerwono malowane. Godło karczmy koń malowany na ścianie


(Podpisano) Jan Gurnitz [33]




Przypisy:


1. Zuber A., Ważne daty w dziejach Kóz, Maj 1969, za W. Skoczylas, Podbeskidzka wieś Kozy, Kozy 2009, s. 102.


2. Zuber A., Fototeka, Rozdział VII, maszynopis w posiadaniu Izby Historycznej w Kozach


3. Z Kęt odchodziła odnoga do Oświęcimia i Zatora i dalej na Śląsk Pruski.


4. Liwoczanin. Kalendarz rolniczo-gospodarski, Lwów 1850, s. 126-127.


5 Pietrusiński L., Wspomnienia z Wenecji, kolei żelaznej lipnicko-wiedeńskiej, Wiednia, Karpat Wadowickich, Frankfurtu nad Menem, i przelotu z Krakowa do Tatr Spiskich, Warszawa 1845, s. 358-359.


6. Archiwum Państwowe w Krakowie, Archiwum Dóbr Zator, sygn. 167 (dalej APK, ADZ).


7. APK, ADZ, sygn. 167.


8. Tamże.


9. Tamże.


10. Budynek gospodarczy, prawdopodobnie silos na paszę.


11. Plany budynku Domu Kultury w Kozach, Archiwum Domu Kultury.


12. APK, ADZ, sygn. 166.


13. Tamże.


14. Szczepaniak M., Karczma wieś dwór, Warszawa 1977, s. 7.


15. Pilat T., Skorowidz dóbr tabularnych w Galicji z Wielkim Ks. Krakowskiem, Lwów 1890.


16. W 1847 r. roczny czynsz najemny wyniósł 730 fl. c. m., druga co do zysku z działalności handlowej karczma – „Flaki” przynosiła dochód z czynszu w wysokości 365 fl. c. m.


17. Według zapisków dworskich budynek browaru w Kozach istniał już w XVIII w. i był położony nad owczarnią, Zuber A., Fototeka, op. cit.


18. Tamże.


19. APK, APZ sygn. 166


20. Zuber A., Fototeka, op. cit.


21. Tamże.


22. Bujak Fr., Galicja, t. 1, Lwów 1909, s. 233.


23. APK, APZ, sygn. 167


24. Szczepaniak M., op. cit., s. 106


25. Burszta J, Wieś i karczma, Warszawa 1950, s. 119.


26. Zuber A., Fototeka, op. cit.


27. Sąd Rejonowy w Bielsku –Białej, Księga wieczysta LWH, 31.


28. Sąd Rejonowy w Bielsku –Białej, Księga wieczysta nr 706, dom nr 3.


29. Informacja uzyskana od wnuka kuzyna Szuberta dn. 23.09.2010 r. Adama Fabi.


30. Wykaz drugi przedsiębiorstw przechodzących na własność Państwa ogłoszony w Krakowskim Dzienniku Wojewódzkim Nr 19, poz. 91 z dnia 1.X.1947.


31. Od 1924 r. za centrum kulturowe służył budynek Domu Katolicko-Ludowy w Kozach, z zamontowanym przed II wojną ekranem kinowym. Na początku XX wieku takie funkcje spełniał budynek „Ochronki”. Zuber A. op. cit.


32. Honkisz Wł., Jest taka wieś Kozy, Bielsko – Biała 1997, wyd. zmienione, s. 103-107.


33. odpis z inwentarza austerii pod nr 3, 1851 lub 1852 r., Pisownia i interpunkcja oryginalne, Archiwum Państwowe Kraków, Archiwum Dóbr Zator, sygn. 167.


Autor tekstu: dr Marta Tylza-Janosz




kreska ozdobna





Historia pałacu w Kozach


Budynek pałacu w Kozach, nazywany powszechnie pałacem Czeczów (od nazwiska ostatnich właścicieli majątku ziemskiego) jest jednym z najstarszych budynków na terenie Kóz, wpisanym do Rejestru Zabytków. Jest to pałac neoklasycystyczny, z półkolistym ryzalitem od północy i dobudowaną kaplicą od zachodu. Stanowi najbardziej rozpoznawalny budynek w gminie Kozy. Położony jest w ścisłym centrum miejscowości, w otoczeniu malowniczego parku. W bliskiej odległości od ważniejszych budynków użyteczności publicznej. W 2013 roku zakończył się kompleksowy remont obiektu z przeznaczeniem na szeroką działalność kulturalną. Nie jest znana dokładna data powstania budynku. Przypuszczać należy, że na przełomie XVII i XVIII wieku powstał w tym miejscu barokowy dworek szlachecki. Na ten okres czasu naprowadza nas data 1705 roku, ryta na jednej z belek konstrukcyjnych zachodniej oficyny. Ten okres czasu to lata władania Kozami przez rodzinę Russockich z Brzezia herbu Zadora. Przypuszczalnie zabudowania o charakterze rezydencjonalnym istniały już w tym miejscu w późnym średniowieczu lub we wczesnym okresie nowożytnym, o czym świadczą fragmenty kafli znalezione w czasie prac remontowych. Ostatnią z rodu koziańskiej linii Russockich była Teresa, która ok. 1740 roku wyszła za mąż za Spytka Rogatinusa Jordana herbu Trąby z Zakliczyna – przedstawiciela znanej szlacheckiej rodziny, piastującego wysokie urzędy – kolejno: wojskiego krakowskiego, podstolego, podczaszego a następnie chorążego zatorsko-oświęcimskiego. Spytek Jordan rozwijał działalność gospodarczą majątku, stawiając na rozwój rzemiosła (m.in. tkactwo). Z budynkiem dworu oraz rodziną Jordanów wiąże się burzliwa historia schyłku protestantyzmu z Kozach. Istniejąca od XVI wieku społeczność protestancka, odczuła silniej działalność kontrreformacji pod panowaniem Spytka Jordana. Dziedzic utrudniał życie protestanckim poddanym, m.in. kierując ich do ciężkich prac przy wypalaniu wapna oraz lokując ich na mniej urodzajnych gruntach. Prześladowani protestanci znaleźli swobodę religijną w Prusach na ziemi książąt pszczyńskich. W porozumieniu z władzami pruskimi zorganizowali ucieczkę. W nocy z 24 na 25 maja 1770 roku – korzystając z nieobecność dziedzica – do Kóz przybył oddział pruskich huzarów z 220 wozami. Żołnierze otoczyli dwór, aby uniemożliwić służbie interwencję, po czym 64 rodziny protestanckie (ponad 300 osób) z dobytkiem na wozach, pod eskortą pruskiego wojska, udały się na Śląsk, gdzie dali początek osadzie Hołdunów. Za panowania Jordanów powstało najwięcej budynków murowanych w Kozach: zabudowania folwarków, budynki dla służby i rzemieślników, karczmy, cegielnia, browar. Rozwojowi gospodarczemu Kóz sprzyjała także budowa – prowadzona przez władze austriackie po I rozbiorze Polski – drogi tzw. cesarki, biegnącej tuż obok zabudowań dworskich. Po śmierci Spytka Jordana w 1777 roku, opiekę nad majątkiem przejęła wdowa Teresa z Rusockich. Spośród dziewięciorga potomków Jordanów (sześciu synów i trzy córki) – Kozy zostały zapisane czwartemu w kolejności starszeństwa synowi Jakubowi (ok. 1745 – 1817). Ten ożeniony został z Anną z Morsztynów herbu Leliwa. W okresie wojen napoleońskich dwór Jakuba Jordana w Kozach stał się jednym z miejsc zjazdów lokalnej szlachty, w czasie których prowadzono ożywione dyskusje z nadzieją na zmianę sytuacji politycznej Ojczyzny pod zaborami. Jakub i Anna Jordanowie mieli pięcioro dzieci z których dziedzicem Kóz został Karol (1800-1848), rotmistrz kawalerii austriackiej, ożeniony z Matyldą Dunin-Wąsowiczową – panną z wpływowego rodu z Zatora. To prawdopodobnie z jej inicjatywy dokonano znacznej przebudowy koziańskiego dworu w 1839 roku. Dobudowano wtedy charakterystyczną do dziś klatkę schodową i salę balową. We wnętrzach zastosowano wystrój przywołujący romantyczne czasy napoleońskie oraz antyczne. Pamiątką tego okresu są dziś rekonstrukcje polichromii w jednym z pomieszczeń Biblioteki na parterze pałacu. W tym samym czasie powstały też założenia parku w stylu angielskim z charakterystycznymi elementami naśladującymi malowniczy, romantyczny krajobraz: łąka, staw, świątynia bogini Flory, egzotyczne drzewa m.in. słynny dziś platan klonolistny. Zabudowania dworu nabrały wyraźnego charakteru pałacowego, jednak rozmach z jakim tego dokonano, doprowadził do zadłużenia majątku. Jak podaje dr Marta Tylza-Janosz przebudowa pałacu kosztowała 3800 zł reńskich, a nowy wystrój wnętrz 5300 zł reńskich – przy średnim rocznym dochodzie majątku 5000 złr. Po śmierci Karola Jordana, około roku 1850 Matylda wyszła ponownie za mąż za Karola Aleksandra Hoffmana i przeniosła się do Drezna. Ze względu na znaczne zadłużenie majątku i przypadający w spadku podział dóbr na kilka osób – w 1857 roku Kozy zostały sprzedane na licytacji. Tak zakończył się okres dziedziczenia dworu w Kozach przez staropolski ród Jordanów. Majątek kupił bialski kupiec Karol Józef Humborg (1803- 1886), żonaty z bielszczanką Johanną Augustą z domu Mayer, właściciel – również zlicytowanych dworów – Hałcnów, Łodygowice i Bieżanów koło Krakowa. Jako wierny kościoła ewangelickiego – Humborg, dobudował w 1859 roku do koziańskiego pałacu (od strony zachodniej) kaplicę protestancką. Majątek w Kozach przekazał jednak jako wiano, najmłodszej córce Malwinie, która wyszła za mąż w 1860 roku za Stanisława Kluckiego (1827-1897). Stanisław Klucki pochodził z Cieszyna, ze spolonizowanej rodziny o korzeniach morawskich. W armii austriackiej dosłużył się stopnia majora. Jego ojcem był Ludwik Klucki - znany w Cieszynie działacz polski, burmistrz, twórca gazety „Gwiazdka Cieszyńska”. Po ślubie z Malwiną – Stanisław Klucki osiadł w Kozach i rozpoczął działalność społeczną i polityczną na szeroką skalę. Przez wiele lat zasiadał w Radzie Powiatowej bialskiej. W 1880 roku - okresie wzmożonej walki politycznej na tle narodowościowym – objął stanowisko Prezesa (Marszałka) tejże Rady (wcześniej pełniąc funkcję Wice Prezesa). W tym samym roku dostąpił zaszczytu członkostwa w komitecie powitalnym w czasie przyjazdu do Bielska i Białej cesarza Franciszka Józefa II. W późniejszym okresie był deputowanym do Rady Państwa w Wiedniu, gdzie z dumą zasiadał w ławach Koła Polskiego. Dzięki licznym kontaktom, swoistemu lobby, walczył o rozwój gospodarczy ziemi bialskiej oraz zachowanie języka polskiego i polskich wpływów w samorządzie Białej. Niezwykle symboliczny był ślub jego córki – Wilhelminy, z ziemianinem, doktorem filozofii, a prywatnie sąsiadem (właściciel Kobiernic) i siostrzeńcem żony – Hermanem Czeczem (1854-1904). Uroczystość zaślubin odbyła się 23 października 1880 roku przy udziale szerokiego grona prostych mieszkańców Kóz, których ugoszczono – niczym w mickiewiczowskim Soplicowie – przed pałacem w Kozach. Herman Czecz de Lindenwald pochodził ze spolonizowanej rodziny urzędników austriackich, których to powszechnie określano mianem „galicjan”. Wykształcony także w dziedzinie rolnictwa, rozwinął on gospodarstwo teścia, zdobywając nagrody na wielu wystawach rolniczych. Klucki wraz z Czeczem dbali o rozwój wsi, w której wspólnie gospodarowali. Stanisław Klucki wraz żoną podarowali ziemię pod budowę Szkoły Ludowej. Malwina Klucka przeznaczyła środki finansowe na utrzymanie wikarego w koziańskiej parafii. Wsparcie dziedziców doprowadziło do rozwoju ważnych w tamtym okresie stowarzyszeń: Straży Ogniowej, Szkoły Ludowej, Czytelni Ludowej, Towarzystw Pożyczkowych. Zarówno Państwo Kluccy jak i Czeczowie wspierali finansowo uzdolnioną koziańską młodzież z rodzin chłopskich m. in. Wincentego Byrskiego (poeta, urzędnik kolejowy) czy Tomasza Szlagóra (snycerz, muzyk). Skutecznie zabiegali o rozwój gospodarczy ziemi bialskiej, o polskie wpływy oraz podtrzymywanie kultury i języka polskiego na zachodnich kresach galicyjskich. Do miejscowej legendy przeszło przekonanie o zmianie – pod wpływem lobby Kluckiego i Czecza – trasy linii kolejowej planowanej z Kęt przez Wilamowice do Dziedzic, którą ostatecznie w 1888 roku poprowadzono przez Kozy do Bielska. Pałac w Kozach, za sprawą właścicieli, stał się miejscem spotkań i rozmów na najwyższym szczeblu politycznym. Klucki i Czecz gościli u siebie najznamienitsze osobistości ówczesnych władz m. in.: Marszałka Sejmu Krajowego Galicji dr. Mikołaja Zyblikiewicza, Ministra ds. Galicji z Wiednia Floriana Ziemiałkowskiego, Kazimierza hrabiego Badeniego – Namiestnika Galicji a późniejszego premiera C.K. rządu (po rozruchach robotniczych w Białej w 1890 roku), dr. Juliana Antoniego hr. Dunajewskiego – ministra skarbu C.K., czy biskupa Albina hr. Dunajewskiego. Za każdym razem dostojnych gości podejmowali z iście słowiańską fantazją, niejednokrotnie odziani w szlacheckie kontusze. Przyjazdowi dostojników do Kóz towarzyszyły wielokrotnie tzw. banderje włościańskie, czyli grupy odświętnie ubranych koziańskich gospodarzy na koniach wiwatujących na cześć gości i galopujących wzdłuż powozu od rogatek wsi do pałacu, oraz odprowadzając gości w drodze powrotnej – zgodnie z galicyjską tradycją. Wielokrotnie lokalne uroczystości z udziałem mieszkańców Kóz organizowane były przed pałacem. Tak było w 1891 roku z okazji oddania remizy Ochotniczej Straży Ogniowej, kiedy to przy akompaniamencie orkiestry kozianie zaintonowali hymn ludowy „Boże wspieraj, Boże ochroń, Nam Cesarza i Nasz kraj!”, oraz 15 sierpnia 1910 roku w czasie miejscowych obchodów pięćsetnej rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Za swoją działalność polityczną i gospodarczą w 1898 roku Herman Czecz został przez cesarza Franciszka Józefa uhonorowany dyplomem herbowym i dziedzicznym tytułem barona. W herbie – na znak związku z wsią dziedziczną – umieszczony został czarny kozioł. Herman Czecz zmarł przedwcześnie w 1904 roku (siedem lat po śmierci teścia Stanisława) – został pochowany w wybudowanej za życia kaplicy-grobowców na miejscowym cmentarzu. Zarządzanie majątkiem po śmierci Hermana przejęła żona Wilhelmina wraz synem Marianem (1887-1933). Doprowadzili oni w latach 1910-1912 do powstania kamieniołomu wraz z kolejką linową na zboczu Hrobaczej Łąki. Przyszło im gospodarować w bardzo trudnym okresie I wojny światowej oraz kryzysu gospodarczego. Niezwykle barwnym i legendarnym wątkiem historii koziańskiego pałacu jest fakt pobytu w Kozach w 1915 roku ułanów I Brygady Legionów Józefa Piłsudskiego, pod dowództwem rotmistrza Władysława Beliny-Prażmowskiego. Dowództwo stale goszczone było w pałacu, a według tradycji 6 lutego 1915 roku Czeczowie podejmowali obiadem samego komendanta Józefa Piłsudskiego. W tym okresie odbył się również ślub barona Mariana Czecza z kuzynką Marią Bertą Czecz z Bieżanowa (córka Karola Czecza – brata ojca Mariana). Kolejne pokolenie dziedziców miało trójkę dzieci: synów Stanisława (1916-1970) i Henryka (1917-1944) oraz córkę Marię (1926-1989). W okresie dwudziestolecia międzywojennego znaczenie polityczne pałacu w Kozach znacznie spadło, jednak w dalszym ciągu był on centrum oddziaływania gospodarczego kulturalnego w okolicy. Właściciele majątku byli zapraszani na wszystkie ważniejsze uroczystości miejscowe. W tym czasie pracę w charakterze księgowego podjął w majątku państwa Czeczów Adolf Zuber – późniejszy badacz dziejów wsi Kozy i patron Izby Historycznej. Po śmierci męża Mariana, Maria wyszła za mąż za Juliusza hr. Tarnowskiego – dyrektora Przedstawicielstwa Huty Batory w Krakowie. Małżeństwo zamieszkało w Kozach. Hrabia Tarnowski dojeżdżał codziennie z Kóz do biura w Krakowie samochodem prowadzonym przez szofera. Przez cały ten czas pałac tętnił życiem kulturalnym i towarzyskim. Sielankę tą przerwał wybuch II wojny światowej i okupacja hitlerowska. Na skutek odmowy podpisania volkslisty rodzinę usunięto z majątku (zamieszkali w Krakowie). Gospodarstwo wraz z pałacem przejęli okupanci. Wraz ze zbliżaniem się Armii Czerwonej hitlerowcy wywieźli część wyposażenia pałacowego wraz z cenną biblioteką. W czasie działań wojennych w styczniu 1945 roku wojska sowieckie urządziły w pałacu szpital wojenny. Po zakończeniu II wojny światowej – na mocy tzw. reformy rolnej – majątek ziemski upaństwowiono. W budynku pałacu uruchomiono Szkołę Rolniczą, funkcjonującą w latach 1945-1953, w oparciu o dworskie gospodarstwo rolne. Właściciele pałacu po II wojnie światowej zamieszkali w Bielsku. Hrabia Juliusz Tarnowski oraz baronowa Wilhelmina (wdowa po Hermanie Czeczu) zmarli jeszcze w czasie wojny. Henryk Czecz zginął jako żołnierz AK w okolicy Krakowa. Stanisław Czecz ożenił się z Anną z domu Twerdochlib i mieli syna Stanisława (1949-2012). Maria Berta Czecz-Tarnowska mieszkała z córką Marią w Bielsku. Zmarła w 1985, natomiast córka Maria w 1989 roku. Po likwidacji Szkoły Rolniczej w pałacu uruchomiono Ośrodek Zdrowia, z izbą porodową w dawnej kaplicy oraz apteką w sali balowej. Ośrodek w tym budynku funkcjonował do 1980 roku. Lata 80. i 90. to okres nieudanych prób wyremontowania i zagospodarowania dawnej siedziby właścicieli ziemskich Kóz. W 2012 roku rozpoczął się remont pałacu, dzięki środkom z Unii Europejskiej w ramach projektu „Tworzenie przestrzeni dla kultury i sztuki bez granic – modernizacja Teatru w Žilinie oraz Pałacu w Kozach”, zakończony końcem roku 2013. W wyremontowanym pałacu znalazły miejsce Gminna Biblioteka Publiczna wraz czytelnią i Izbą Historyczną im. A. Zubera, a także: sala koncertowa, sala konferencyjna, galeria oraz pracownie tematyczne: teatralna, plastyczna i historyczna – dostępne szerokiemu gronu odbiorców. Historia zatoczyła koło - nastał ponownie okres świetności jednego z najcenniejszych obiektów zabytkowych w Kozach.


Autor tekstu: Bartłomiej Jurzak

Dom Kultury w Kozach
43-340 Kozy
ul. Krakowska 2
tel. 33 817 42 32
e-mail: kultura@kozy.pl
All rights reserved
Copyrights 2012 DK Kozy
Wykonanie : litgraf.pl